piątek, 30 maja 2014

Anna Jantar i zespół Perfect.

W dzisiejszym poście opiszę współpracę Anny z zespołem Perfect. Ten zespół wyjechał z Anną do Stanów Zjednoczonych i jego lider- Zbigniew Hołdys nagrał z Anią duet do piosenki - ,,Ktoś między nami".
Na początek, krótko o zespole Perfect:
Jest to polski zespół rockowy, założony w 1977 roku. Największą popularnością cieszył się do rozwiązania w 1983 roku. Z tego okresu pochodzą największe przeboje grupy: ,,Nie płacz Ewka", ,,Chcemy być sobą", ,,Ale wkoło jest wesoło", ,,Niewiele ci mogę dać", ,,Autobiografia". W 1993 roku zespół reaktywował się (bez dotychczasowego współzałożyciela i autora większości kompozycji Zbigniewa Hołdysa) i działa do dziś. Kiedy koncertowali z Bursztynową Dziewczyną ich skład był następujący: 


  • Zbigniew Hołdys - lider grupy, gitara elektryczna, wokal
  • Zdzisław Zawadzki - gitara basowa
  • Wojciech Morawski - perkusja
  • Krzysztof Orłowski - instrumenty klawiszowe
  • Ewa Korczyńska - wokal
  • Anna Pietrzak - wokal


Współpraca Anny Jantar z zespołem Perfect rozpoczęła się pod koniec 1978 roku. 5 kwietnia wokalistka wyleciała z tym zespołem do Ameryki, występowała w Chicago i Nowym Jorku (śpiewała tam m.in w amerykańskich klubach muzycznych). Spotkała się tam z bardzo dobrym przyjęciem przez widownię. Latem 1979 roku Anna brała udział w koncercie Art Rock, którego inicjatorem był Zbigniew Hołdys. Artystom, którzy koncertowali akompaniował zespół Perfect, a swe honoraria przekazali na konto Stołecznego Centrum Rehabilitacji Dziecka w Konstancinie (Anna śpiewała wtedy ,,Nic nie może wiecznie trwać" oraz ,,Spocząć"). Potem Anna Jantar koncertowała po całej Polsce z Perfectem. Artystka w między czasie nagrała też ze Zbigniewem Hołdysem ,,Ktoś między nami", który mówił, że Ania  ,,wzięła go pod włos" aby zgodził się nagrać z nią ową piosenkę. Anna chciała ponoć pomóc mu tą piosenką, gdyż jego zespół miał trudności z władzą państwową. Duet brał udział w plebiscycie Studia Gama... Najprawdopodobniej ostatnią piosenką, którą Anna nagrała przed ostatnim wylotem do Stanów Zjednoczonych, była ,,Spocząć"- kompozycja Zbigniewa Hołdysa z tekstem Bogdana Olewicza. Nagrana została w Studiu M-1 przy ulicy Myśliwieckiej. Anna potem wyleciała do USA z Perfectem, chciała bowiem, aby mogli zarobić na nowy sprzęt muzyczny. Sama też marzyła o domu w Starej Miłosnej. Kiedy była już w Stanach występowała z zespołem w Chicago w Europejska Lounge przy 51st Street 2524 W. Potem Ania występowała z Tragapem, a występy w Chicago były ostatnimi, na których spotkała się z członkami zespołu Perfect. :c


Ciekawostki:



  • Jerzy Dąbrowski wpadł na pomysł, żeby napisać dla Anny telewizyjny show. Stworzył scenariusz widowiska telewizyjnego, które nosiło nazwę - Criminal canca, czyli revue Anny Jantar. Centralną postać miała grać Anna, przy niej miał być porucznik Columbo - Zbigniew Sojka, detektyw Banaczek, porucznik Kojak, superdetektyw redaktor May - Zbigniew Hołdys, Neron z serialu ,,Ja, Klaudiusz", balet, łowcy autografów itp. Scenariusz został zaakceptowany.




  • Antoni Kopff miał konflikt ze Zbigniewem Hołdysem i niezbyt cieszył się, kiedy usłyszał, że to z nim Anna chce nagrać duet ,,Ktoś między nami" 


Zbigniew Hołdys o Annie Jantar i współpracy z nią:
,,Annę Jantar poznałem przypadkiem. W latach siedemdziesiątych muzyki rockowej nie trawiła ani władza, ani społeczeństwo, dlatego nie mogliśmy organizować koncertów, działaliśmy w podziemiu, grając w drugorzędnych kafejkach. Perfect wielokrotnie przygrywał też ówczesnym gwiazdom na koncertach i podczas nagrań płytowych. Przed wyjazdem zespołu do Stanów Zjednoczonych [w 1979 r.] dostaliśmy wiadomość, że jest możliwość współpracy z jedną z największych gwiazd polskiej estrady Anną Jantar. Mieliśmy występować z nią jako zespół akompaniujący. Propozycję przyjęliśmy, gdyż oznaczało to dla nas dodatkowy pieniądz. W naszych kontaktach zawodowych bliżej poznaliśmy prawdziwą Annę Jantar. Koleżanka w każdym calu, nie miała w sobie nic z gwiazdy, co było w tym czasie rzadkością. Wiele razy po koncertach przygotowywała dla wszystkich kanapki, parzyła herbatę. Kiedy wyjechaliśmy do Stanów Zjednoczonych na występy dla Polonii, za pośrednictwem Pagartu zaprosiliśmy Ankę na koncerty. Przychodziła do nas często z pytaniem, czy czegoś nie kupić, bo właśnie wychodzi do sklepu. Kilka razy zaprosiła nas do siebie na obiad. Zachowywała się jak normalna kobieta, a nie wielka gwiazda. Wspólnie słuchaliśmy muzyki, nasze gusty jednoczył zespół Pink Floyd."

Teledysk do piosenki ,,Ktoś między nami" :



Kilka zdjęć:








                                               

Uważam, że współpraca Ani z Perfectem przyczyniła się do jeszcze większego urozmaicenia jej repertuaru :)



źródła: youtube, książka M.Pryzwan - ,,Bursztynowa Dziewczyna", książka ks.Witko. 

Pozdrawiam 
Julka   

poniedziałek, 12 maja 2014

,,Nic nie może wiecznie trwać" - przebój lat 80-tych.

,,Nic nie może wiecznie trwać"- jeden z ostatnich utworów Anny Jantar. Przez wielu jest traktowany jako pewnego rodzaju przepowiednia. Rzeczywiście, utwór nabrał po śmierci Ani zupełnie innego znaczenia, ale ja na przykład, nie traktuję go jako przepowiedni śmierci dla tej niezwykłej piosenkarki. Jeżeli przejrzymy niektóre utwory Anny np.,,Tylko mnie poproś do tańca" i zawarte w nim słowa ,,...Tak krótko trwa życie moje...",to też jest w nim coś ,,proroczego".
Utwór powstał w roku 1979. Tekst napisał Andrzej Mogielnicki, a muzykę skomponował Romuald Lipko. ,,Nic nie może wiecznie trwać" Anna nagrała z Budką Suflera. W tym czasie szukała bowiem czegoś ,,nowego" i jej styl uległ zmianie, zarówno pod względem ubioru jak i brzmienia. Chciała śpiewać piosenki ,,o czymś" oraz bardziej ambitne pod względem aranżacyjnym. Utwór ,,Nic nie może wiecznie trwać" jest wbrew pozorom bardzo trudny do zaśpiewania o czym można było się przekonać w programie ,,Twoja twarz brzmi znajomo" (link poniżej).

Utwór ,,Nic nie może wiecznie trwać" w 1979 r. został piosenką roku w plebiscycie słuchaczy Studia Gama. Latem 1979 r. Anna Jantar brała udział w koncercie Art Rock. Odbył się on 9 września. Piosenkarka śpiewała wówczas swój przebój - ,,Nic nie może wiecznie trwać".

Kompozycja pojawiła się na ostatniej płycie długogrającej Anny. Znajduje się on na stronie B jako piąty utwór.

Tekst piosenki:

Znajomy adres, te same schody 
I nagły przestrach u drzwi 
A może to wszystko się śni 
Zwyczajne kwiaty na parapecie, 
Po kątach też zwykły kurz 
A jesli to przepadło już...

Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzieś

Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jakby zaraz świat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, myślę sobie

Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić

I tylko cisza, i nasze ręce i myśl koląca jak cierń
A jeśli tak naprawdę jest

Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jak by zaraz świat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, myślę sobie

Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie nam zapłacić

Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie kiedys nam zapłacić

Wspomnienia związane z piosenką ,,Nic nie może wiecznie trwać" : 

Romuald Lipko:

,,Pracowaliśmy z Anką niezbyt długo, zdołaliśmy nagrać tylko trzy utwory. Niefortunny był tytuł pierwszego z nich w zestawieniu z tym co się stało. Dla mnie był to szczególny utwór - pierwszy, który napisałem dla kogoś spoza Budki i który stał się wielkim przebojem w Polsce. Anka zaśpiewała go tak świetnie, że bardzo pomogła kompozycji."

Janusz Kondratowicz:

,,Początkowo śpiewała utwory melodyjne, proste, przebojowe, później trochę inne, może ambitniejsze aranżacyjnie, lecz już z innym przesłaniem w tekście. Taka była jej ostatnia płyta. Nie brałem udziału w jej powstaniu. Ania związała się wtedy z Budką Suflera. Szukała."

,,Ostatnia płyta i piosenka ,,Nic nie może wiecznie trwać" stały się - moim zdaniem- potwierdzeniem walorów piosenkarskich Ani: sprawdziła się śpiewając dobrze zaaranżowaną kompozycję, dobry tekst, dała z siebie wszystko."

Danuta Lubecka:

,,Nic nie może wiecznie trwać - tych znaczących złowróżbnych tytułów miała wiele w swojej kolekcji, ale czy przywiązywała do tego wagę? Na pewno nie! Była młoda, piękna, utalentowana, pełna życia i planów na przyszłość: za dziesięć, piętnaście, dwadzieścia lat chciała jeszcze śpiewać, ciągle śpiewać."

Andrzej Mogielnicki:

,,Wziąłem się do roboty i dość szybko napisałem dwa teksty: 'Nic nie może wiecznie trwać' i 'Układ z życiem'. Przyznam szczerze, że bardziej przykładałem się do pierwszego: kompozycja wydała mi się bardziej obiecująca. Napisałem go trochę inaczej, niż się wtedy pisywało teksty: było to coś w rodzaju luźnego monologu wewnętrznego z mocno podkreśloną, obsesyjnie powtarzającą się pointą. Cóż, tekst jak tekst. Pokazałem go Ance. Bardziej niż zadowolona była zdziwiona i zaciekawiona, co z tego wyniknie. My również."

,,Nic nie może wiecznie trwać chyba skroiliśmy z Romkiem dokładnie na miarę, bo pierwsza wersja była od razu do przyjęcia. Wracaliśmy po nagraniu nocą do Warszawy i gdzieś przed Garwolinem sypnęło śniegiem tak, że o mało nie utknęliśmy w zaspach. Zażartowałem wtedy, że jeśli ten numer będzie przebijał się z takim trudem jak my na tej drodze, to nie widzę przed nim wielkiej przyszłości. Stało się jednak inaczej. 'Nic nie może wiecznie trwać' od momentu wejścia na antenę nie schodziło z niej aż do końca roku i wygrało w końcu plebiscyt na najpopularniejszą piosenkę 1979 roku. Pocieszające było to, że - jak na owe czasy - w kategorii piosenki popularnej nie był to taki najbardziej banalny kawałek."

Natalia Kukulska o ,,Nic nie może wiecznie trwać" mówi w ten sposób:

,,...pamiętam ją z tamtych wydarzeń, często ją było słychać w radio, jak już mamy tu nie  było; kolejne słowa - fatum?; w okresie dojrzewania jednak m kojarzyła i się z moją niespełnioną miłością nastoletnią - płakałam, w głowie cytując słowa; wykonywałam ją ostatnio często podczas koncertów z Budką Suflera, na które byłam zapraszana, były wakacje i zabierałam na koncerty swojego synka - zna ten utwór już na pamięć i nauczył się go grać na klawiszach; zobaczymy czy jego fascynacja muzyką będzie wiecznie trwać ..."  


Link do odcinka  programu ,,Twoja twarz brzmi znajomo", w którym Paula śpiewała ,,Nic nie może wiecznie trwać (fragment z piosenką zaczyna się w minucie: 17:50) - http://www.ipla.tv/Twoja-twarz-brzmi-znajomo-odcinek-4/vod-5917689

Teledysk do utworu (niestety nie ma nigdzie całego teledysku):



Wywiad z Anną Jantar, Romualdem Lipko i Andrzejem Mogielnickim (ostatni wywiad Anny):


Występ Natalii Kukulskiej z Budką Suflera z 2004 r. 



 Kilka zdjęć :)
Zapis nutowy utworu
Okładka ostatniego LP Anny
Anna w stroju z teledysku do ,,Nic nie może wiecznie trwać"
Fot.Andrzej Karczewski


źródła : książka M.Pryzwan ,,Bursztynowa Dziewczyna", książka ks.Witko, www.annajantar.pl,youtube


Moim zdaniem przebój ,,Nic nie może wiecznie trwać" jest bardzo nowoczesny, jak na tamte czasy. Bardzo wybiegł przed inne ówczesne utwory, pod względem aranżacyjnym i tekstowym.:) 

Pozdrawiam
Julka 

czwartek, 24 kwietnia 2014

Anna Jantar na Festiwalu w Sopocie w 1976 roku.

Tak jak obiecałam, ten post jest o festiwalu w Sopocie w 1976 roku :) Ten, kto nie czytał mojego poprzedniego wpisu na temat festiwalu w 1975 roku oto link : *Klik* . W tym poście nie będę już pisać informacji o samym festiwalu, gdyż znajdują się one właśnie w tym wpisie do którego podałam linka.

Festiwal sopocki w 1976 roku był dla Anny Jantar bardzo ważny, ponieważ zdobyła na nim swoją pierwszą Złotą Płytę za longplay ,,Tyle słońca w całym mieście". Podczas swojego występu śpiewała piosenki : ,,Staruszek świat", ,,Biały wiersz od ciebie", ,,Koncert radości" i ,,Za każdy uśmiech".

Wypowiedź Ani na temat Festiwalu w Sopocie '76:
,,W Sopocie, przy znakomitej, wspaniałej publiczności spotkało mnie to ogromne wyróżnienie, jakim jest, zresztą dla każdego piosenkarza, otrzymanie Złotej Płyty."   

Wspomnienia Jagi Berezowskiej-Kernbach, Ewy Dębickiej-Brzozowskiej i Andrzeja Kuryło :

Jaga Berezowska-Kernbach:
,,Kiedy w 1976 roku otrzymała Złotą Płytę, zaprosiła mnie i mojego męża na uroczystość jej wręczenia. Pojechaliśmy do Sopotu. Ania była gwiazdą, była rozrywana, mimo to umiała okazać szczerą radość, że jesteśmy. Uścisnęłyśmy się - słowa były zbyteczne. Wówczas po raz pierwszy widziałam ją na scenie (poza FAM-ą na samym początku kariery). Znałam Anię zza kulis. Nigdy, poza tym wręczeniem Złotej Płyty, nie byłam na jej koncercie."

Ewa Dębicka-Brzozowska:
,,W 1976 roku zostałyśmy zaproszone do Sopotu, aby towarzyszyć Ani w czasie jej recitalu z okazji wręczenia Złotej Płyty. Reżyserował Zbyszek Czeski, który wcielił się w rolę choreografa. Miałyśmy tak zwane układy rewelersowskie - ręka w górę, ręka w dół, równiutko.Przygotowywałyśmy się bardzo sumiennie. Poświęciłyśmy sporo czasu, żeby to zgrać. Miałyśmy wspólne próby z Anią, która ogromnie przejmowała się tym występem. Pokazywała nam swoją piękną, skórzaną, zieloną suknię. Była ciężka i sztywna, ale robiła wrażenie. W Sopocie przyjęto Anię z aplauzem. Miałam przyjemność śpiewać razem z nią w duecie piosenkę ,,Biały wiersz od ciebie". Jeśli się nie mylę, był to jedyny jej żeński duet."

Andrzej Kuryło:
,,Ania lubiła występować na scenie. Wychodziła na nią krokiem dragona, jak to nazywałem... i ,,deptała kapustę". Miała taki charakterystyczny krok... Pamiętam jak po występie w Sopocie powiedziałem do niej : ,,No,no, aleś dzisiaj nadeptała tej kapusty!". Ania na to z uśmiechem : ,,Mam wielu gości na obiedzie, a nie kupiłam surówki...".

Zdjęcia z występu Anny :










Filmiki z występu :

Wręczenie Złotej Płyty
(autorka filmiku : Kasia Kiara - link do jej kanału na YouTube)

                                           

Anna Jantar - ,,Staruszek świat"
(autor filmiku: Muzykafan- link do jego kanału na YouTube)

                                            

Anna Jantar - ,,Biały wiersz od ciebie" 
(autorka filmiku :Kasia Kiara - link do jej kanału na YouTube)
  
                                            

Anna Jantar - ,,Koncert radości"
(autor filmiku : Marek Heberlej - link do jego kanału)

                                           
                                         

Anna Jantar - ,,Za każdy uśmiech" (bis)
(autor filmiku : FanMusic9292 - link do jego kanału)

                                            

To już wszystkie informacje jakie udało mi się zebrać na temat występu Anny Jantar podczas festiwalu w Sopocie w 1976 roku. Mam nadzieję, że post ten dostarczył Wam ciekawych informacji :) 

źródła : książka M.Pryzwan ,,Bursztynowa Dziewczyna", książka A.Witko ,,Anna Jantar",annajantar.pl.

Pozdrawiam 
Julka

niedziela, 13 kwietnia 2014

Anna Jantar na Festiwalu w Sopocie w 1975 roku.

Ten post miał być początkowo o wszystkich festiwalach w Sopocie, na których wystąpiła Anna Jantar, ale kiedy zobaczyłam, jak dużo miejsca zajęło mi napisanie o festiwalu w Sopocie w 1975 roku, że postanowiłam podzielić post na dwa i napiszę oddzielnie o festiwalach w roku 1975 i 1976.:)

Może najpierw napiszę kilka słów na temat samego festiwalu. Obecnie figuruje on pod nazwą Sopot Top of The Top Festival. Jego pomysłodawcą był Władysław Szpilman. Pierwszy festiwal odbył się od 25 do 27 sierpnia 1960r. Początkowo odbywał się w hali Stoczni Gdańskiej, a później został przeniesiony do Opery Leśnej. W latach 1960-1976 nosił nazwę Międzynarodowego Festiwalu Piosenki, a w latach 1977-1980 Międzynarodowego Festiwalu Interwizji.
Na Festiwalu Interwizji organizowano 3 konkursy międzynarodowe:
  1. Konkurs o Grand Prix z udziałem przedstawicieli stacji telewizyjnych, w którym oceniano piosenki 
  2. Konkurs wytwórni fonograficznych o Grand Prix du Disque, w którym oceniano interpretację piosenek (czyli wykonawców)
  3. Konkurs Piosenki Polskiej- zgodnie z festiwalową tradycją zagraniczni uczestnicy obu konkursów przedstawiali swoje interpretacje polskich przebojów. Celem było propagowanie polskiej twórczości na szerszą skalę. Nagrodą w tym konkursie był Bursztynowy Słowik. Na zakończenie każdego z 4 festiwalowych wieczorów występowała jedna gwiazda – 3 razy zagraniczna i raz (w dniu konkursu polskiego) polska.


Anna Jantar wystąpiła na sopockim festiwalu, po raz pierwszy, w roku 1975. Było to dla niej nie lada wyczynem, gdyż bardzo źle się czuła. Była w trzecim miesiącu ciąży i groziła jej utrata jeszcze nienarodzonego dziecka. Jednak Anna nie dała po sobie poznać, że coś jest nie tak z jej zdrowiem. Ania zaśpiewała 'Staruszek świat', 'Dzień nadziei' i 'Tyle słońca w całym mieście'. Zdobyła wówczas cztery nagrody - II nagroda jury w Dniu Polskim za wykonanie piosenki 'Staruszek świat'; nagroda publiczności za całość występów; nagroda 'Głosu Wybrzeża'; nagroda za przebój sopocki 'Tyle słońca w całym mieście'. Anna miała otrzymać też piątą nagrodę - fotoreporterów. Annie przyznano też tytuł Miss Obiektywu, ale kiedy okazało się, że reprezentantka Rosji nie otrzymała żadnej nagrody, Bursztynowej Dziewczynie odebrano ten tytuł :(. Ania miała również otrzymać Bursztynowego Słowika, lecz polski przewodniczący oświadczył, że Polka nie może zdobyć głównej nagrody, ponieważ festiwal straci na randze i znaczeniu.Po swych występach na sopockiej estradzie, Anna otrzymała szereg zagranicznych propozycji nagrań - dla Kanady, RFN i Szwajcarii.



Oto kilka wypowiedzi Anny Jantar na temat Festiwalu w Sopocie w roku 1975 :
,,Występ w  Sopocie jest na pewno wyróżnieniem, a także w pewnym sensie uznaniem dla dotychczasowej działalności artystycznej. Na ten występ czekałam cztery lata."

,,Festiwal był bardzo pechowy. Najpierw Wojtek Młynarski wycofał się z konkursu, potem Ewa Śnieżanka uległa wypadkowi. Nie wiem, czy zdecydowałabym się śpiewać, gdyby nie fakt, iż z trojga zgłoszonych do konkursu polskich wykonawców pozostałam tylko ja."

,,Wokalnie czułam się dobrze, ale ogólnie słabo; poważnie chorowałam. Przed festiwalem przez sześć dni byłam na kroplówce, a w przededniu konkursu lekarz kategorycznie zabronił mi śpiewać. Na festiwal wstałam prosto z łóżka. Mało brakowało, żebym i ja nie mogła przyjechać. Groziło więc, że nikt z Polaków nie wystąpi w Sopocie. Musiałam więc zwalczyć chorobę i zaśpiewać. Ponadto, co jest dla mnie sprawą niebagatelną, bardzo chciałam wystąpić w Sopocie."

,,Byłam wówczas chora, ale wspaniała reakcja publiczności postawiła mnie na nogi. To był najszczęśliwszy moment w moim życiu zawodowym."

,,Oczywiście, zdobyłam przecież cztery nagrody. Są one dla mnie tym bardziej cenne, ponieważ czułam się wtedy bardzo źle, prosto ze szpitala trafiłam na estradę, Wydaje się, że w pełnej formie mogłabym wypaść jeszcze lepiej."( takiej odpowiedzi udzieliła Anna Jantar, kiedy zapytano ją czy jest zadowolona ze swego występu)

,,Jako przejście dość trudnego progu do pewnej stabilizacji w zawodzie, poza tym - za duże zobowiązanie. Nagrody cieszą, ale powodują, że wymagania publiczności i krytyki rosną. To jest niebezpieczny moment, często się zdarza, że właśnie po sukcesie artysta przygasa, jeśli w ten sukces za bardzo uwierzy." (odpowiedź Ani na pytanie o to, jak postrzega swój sukces w Sopocie)

,,Rozpowszechniło się mniemanie, że ukoronowaniem działalności piosenkarskiej w Polsce jest festiwal sopocki."


,,Proponowano mi to, ale w konkursie nie chcę już śpiewać. Uważam, że mam to już za sobą, pozostają miłe wspomnienia, miłe wrażenia. Nie chcę ich psuć. Jeżeli zaproponują mi udział w festiwalu poza konkursem, to chętnie przyjmę."(odpowiedź Anny na pytanie o to, czy jeszcze weźmie udział w festiwalu w Sopocie)


Wspomnienia Jarosława Kukulskiego, Marii Szabłowskiej i Andrzeja Frajndta:

Jarosław Kukulski:
,, Na tak ważnym festiwalu jakim był dla Ani Sopot 1975, po raz pierwszy nie myśleliśmy o laurach i ewentualnych trofeach. Właśnie wtedy w jednej z trójmiejskich klinik rozegrała się najważniejsza dla nas batalia o ratowanie życia nienarodzonego jeszcze dziecka. Ania bardzo źle znosiła ciążę. Mieliśmy konflikt krwi. Dwa razy omal nie poroniła. Karetką została dowieziona na estradę, a po występie z powrotem do kliniki. Na szczęście wszystko zakończyło się pomyślnie. Ania, choć ogromnie wyczerpana i wychudzona, zdobyła aż cztery nagrody i olbrzymi aplauz publiczności, nieświadomej tego, w jakim stanie zdrowia zaśpiewała na scenie Opery Leśnej."

Maria Szabłowska:
,,Na festiwalu w Sopocie w 1975 roku Anna Jantar dostała aż cztery nagrody. Publiczność dosłownie szalała. Wtedy pomyślałam, że narodziła nam się prawdziwa gwiazda. Ludzie ją pokochali. Myślę, że nie tylko dlatego, że pięknie i czysto śpiewała. Ona nie stylizowała się na nikogo, nie naśladowała zachodnich artystów. Była po prostu sobą. Potrafiła też czarować swoim głosem, ciepłym i wrażliwym w dolnych partiach i bardzo ekspresyjnym w górnych. No i była piękną kobietą.Dopiero po latach dowiedziałam się od Jarka, że tamten festiwal mógł się zakończyć wręcz tragicznie."

,, Mimo wszystko ( była zmęczona i wymizerowana pobytem w szpitalu) zdecydowała się wystąpić w Operze Leśnej. Powiedziała, żę jest to winna swojej publiczności, a kłopoty zdrowotne są jej prywatną sprawą."

Andrzej Frajndt:
,, Z grupą wokalną Partita, której byłem i do dziś jestem członkiem, nagrywaliśmy dla radia i na płyty chórki do piosenek Ani, a także jako chórek towarzyszyliśmy jej na różnych festiwalach, także w 1975 roku na festiwalu w Sopocie, gdzie otrzymała mnóstwo nagród. To wspomnienie wciąż żyje we mnie, ponieważ Ania była wtedy w ciąży i czuła się bardzo źle. Kilka miesięcy później urodziła się Natalia i teraz, kiedy ją widzę, żartuję, że śpiewała już ze mną w Sopocie, sama o tym nie wiedząc! "

Zdjęcia z występów Anny :

Sopot '75- zdjęcia z występu Anny, na którym śpiewała  ,,Dzień nadziei" i ,,Tyle słońca w całym mieście".











Sopot '75 - zdjęcia z występu Anny, na którym śpiewała ,,Staruszek świat".







 


Teraz czas na filmiki z występów ;)

Anna Jantar - ,,Staruszek świat"
(autor filmiku : Przemek2500 - link do jego kanału na YouTube)



Anna Jantar - ,,Tyle słońca w całym mieście" 
(autorka filmiku : w4riusia - link do jej kanału na YouTube)
Filmik z całą piosenką


(autor filmiku : Przemek2500 - link do jego kanału na YouTube)
Fragment występu Ani 


Anna Jantar - ,,Dzień nadziei" 
(autor filmiku : FanMusic9292 - link do jego kanału na YouTube)



To już koniec mojego jakże długiego postu.:) Mam nadzieję, że post jest w miarę wyczerpujący i miło się go czyta, a także, że nie jest zanudzający. W następnym tygodniu spodziewajcie się postu o festiwalu w Sopocie w 1976 roku.:)

źródła: książka ks.A.Witko-,,Anna Jantar", książka M.Pryzwan ,,Bursztynowa Dziewczyna", Google Grafika, wikipedia.pl (:D)

Pozdrawiam
Julka 

czwartek, 3 kwietnia 2014

[Z serii] Sesje zdjęciowe Anny Jantar - Renata Pajchel.

Anna Jantar w obiektywie Renaty Pajchel... Bardzo nowoczesne, pomysłowe i oryginalne fotografie. Bez wątpienia ponadczasowe ;). Uważam, że sesje te są bardzo udane. Anna wyszła na nich świetnie.
Renata Pajchel o współpracy z Anną Jantar: 
,, Fotografowałam ją dwukrotnie - raz, gdy przygotowywałyśmy plakat, który w efekcie wyszedł czarno-biały, a drugi raz chyba przyszła do mnie z zamówieniem Pagartu. Powstał wówczas taki znany plakat Ani w niebieskich piórkach. Pamiętam, że ucieszyłam się, iż Anna przyszła w krótkim futerku z kapturkiem. Z białych lisów. Ten kapturek tez został dokładnie obfotografowany. Nie miałam jeszcze strychu, więc wszystko odbywało się w pokoju i kuchni. Wszędzie tam, gdzie to było możliwe. Pracowało nam się wspaniale, nie było żadnych komplikacji. Jak się później okazało, wiele zdjęć z tego spotkania wyszło naprawdę dobrze. Ania była zdziwiona, mile zaskoczona swoim wyglądem." 
Ta wypowiedź świadczy o dużym profesjonalizmie Anny Jantar i jej bezkonfliktowym usposobieniu do ludzi :
:)

A oto zdjęcia autorstwa Renaty Pajchel :





___________________________________________________________________________





___________________________________________________________________________







___________________________________________________________________________






___________________________________________________________________________







___________________________________________________________________________























___________________________________________________________________________



             

źródła: książka ks.A.Witko - ,,Anna Jantar, książka M.Pryzwan ,, Bursztynowa Dziewczyna- Anna Jantar we wspomnieniach", facebook.com, google.pl, annajantar.pl

Niektóre zdjęcia są takie same, lecz mają inny filtr, kolorystykę. ;)
Mam nadzieję, że miło się Wam oglądało te piękne fotografie.



Pozdrawiam
Julka