niedziela, 6 lipca 2014

Anna Jantar i instrumenty muzyczne + smutna wiadomość.

Dziś zacznę od informacji, która zapewne już do Was dotarła. W środę (2.06.2014 r.) zmarł Janusz Kondratowicz - przyjaciel rodziny Kukulskich i bardzo ważna postać w polskiej muzyce. Napisał wiele znakomitych tekstów, które były śpiewane przez całą Polskę. Pisał m.in dla Anny Jantar, Czerwonych Gitar czy Katarzyny Sobczyk. Pogrzeb Janusza Kondratowicza odbędzie się 10 lipca. :c

A teraz przechodzę do tematu dzisiejszego posta....
Anna Jantar była niezwykle muzykalną osobą, posiadała słuch absolutny. Jej talent ujawnił się jeszcze w przedszkolu. Mała wówczas, bo 4 letnia, Ania uczęszczała do przedszkola muzycznego i jako pierwsza z całej grupy została wytypowana na instrument muzyczny - fortepian. Chodziła tam około 3 lata, aż do momentu rozpoczęcia nauki w szkole muzycznej. Kiedy miała 5 lat, rodzice kupili jej pianino, ale  nie byle jakie, bo antyk ;) Uczyła się na nim grac przez wiele lat. W podstawowej szkole muzycznej została wytypowana, jako jedna z nielicznych, na występy do Filharmonii Poznańskiej. Grała tam na fortepianie. Potem chodziła do liceum ogólnokształcącego i równolegle do szkoły muzycznej, do klas fortepianu i rytmiki. W późniejszym czasie zainteresowanie grą na fortepianie troszkę opuściło Annę i zaczęła bardziej interesować się śpiewem. Ponadto twierdziła, że ma za małe ręce do gry na tym instrumencie i uważała, że nie poradzi sobie z zagraniem trudniejszych utworów. 

Anna Jantar o jej ,,rozstaniu" z fortepianem :
,, W pewnym momencie zauważyłam, że zatrzymałam się w rozwoju swoich umiejętności. na przeszkodzie stanęły warunki fizyczne: mam małą dłoń i sprawność techniczna nie jest w stanie tego zrekompensować. Zdałam sobie wówczas sprawę z tego, że nie będę mogła grać wszystkiego, przede wszystkim Chopina, którego uwielbiam, a który ma bardzo szeroko rozbudowaną harmonię, akordy. Pianista, który nie potrafi zagrać wszystkiego - nie ma racji bytu. I tak - wbrew aspiracjom i namowom - musiałam podjąć decyzję. Nie było to łatwe rozstanie. Ale przecież nie rzuciłam muzyki! Nie zdradziłam nawet fortepianu. W dalszym ciągu jest moim ulubionym instrumentem."

Wspomnienie mamy Anny, które ma swoje powiązanie z grą na fortepianie:

,,Będąc w drugiej czy może trzeciej klasie, grała na tak zwanym popisie. Była dobrze przygotowana, ale w jednym miejscu stale się myliła. gdy na popisie miała zagrać ten właśnie fragment, zaczęła się denerwować i oczywiście się pomyliła. Rozpoczęła od nowa. Historia się powtórzyła. Podszedł do niej dyrektor szkoły i powiedział: ,,Aniu nie denerwuj się, i tak pięknie zagrałaś. Spróbuj jeszcze raz, a na pewno będzie dobrze". Pech jednak chciał, że nic z tego nie wyszło. Ania wstała, ukłoniła się, powiedziała ,,przepraszam" i ...uciekła z płaczem".

Zdjęcie Anny podczas szkolnych popisów:


Jako dorosła kobieta Anna Jantar grywała na  pianinie w wolnym czasie.
Zdjęcia Anny, kiedy była w ciąży i grała na pianinie :)



źródła: książka Marioli Pryzwan ,, Bursztynowa Dziewczyna - Anna Jantar we wspomnieniach, książka ks.Witko

Pozdrawiam 
Julka

sobota, 28 czerwca 2014

Wspomnienia o Annie Jantar w programie ,,Dozwolone od lat 40" z 2000 roku.

Dziś dość nietypowy post... pewnie większość z Was zdążyła już ten program obejrzeć, gdyż dość dużo czasu minęło od jego wyemitowania, bo aż 13 lat. Chciałabym jednak dać linka do niego, gdyż jest ciekawy, a nowi fani Anny Jantar mogli go nie widzieć. W programie wspominają Annę Jantar : jej mama - Pani Halina Szmeterling, mąż - Jarosław Kukulski i córka - Natalia Kukulska. Program podzielono na dwie części. Od razu ostrzegam, że jakość filmików nie jest zbyt dobra, ale są warte obejrzenia. :)

I część

II część



źródło: youtube.com/KasiaKiara

Mam nadzieję, że miło się Wam oglądało :D

Pozdrawiam
Julka

czwartek, 19 czerwca 2014

[Z serii] Longplay'e Anny Jantar - LP Tyle słońca w całym mieście.

W tym poście postaram się przybliżyć Wam informacje na temat pierwszego winyla Anny Jantar - ,,Tyle słońca w całym mieście". Był on dla niej ważny, bo to w końcu  jej pierwsza płyta długogrająca, która w dodatku pokryła się złotem, czyli uzyskała miano Złotej Płyty. Longplay został nagrany w maju 1974 roku, a wydany w 1975 roku przez Polskie Nagrania. Kilkaset egzemplarzy ukazało się już w czasie Sopotu '74, ale w okładkach zastępczych (zdjęcia poniżej). Płyta została doceniona przez krytyków i fachowców, uznali ją bowiem za jedną z najciekawszych i najlepiej wydanych przez polską fonografię.

Anna Jantar o swojej pierwszej płycie winylowej:
,,Piosenkarz liczy się dopiero po wydaniu longplaya, który staje się jego wizytówką. Nagrywanie płyty długogrającej to bardzo duża odpowiedzialność, jest to jednocześnie mój największy sukces piosenkarski."
,,Na płytę wybrałam piosenki szlagierowe typu 'Żeby szczęśliwym być', 'Tyle słońca w całym mieście', jak również bardzo nastrojowe, troszeczkę w stylu Bacharacha - 'Witaj mi', a także piosenki, które darzę szczególnym sentymentem: 'Za nami barwy lata' oraz 'Chcę kochać'. Są to kompozycje Marta Sarta, Jarosława Kukulskiego i Janusza Sławińskiego."
,,Starałam się dobierać na premierową płytę, będącą przecież jakąś wizytówką mojej działalności, repertuar stosunkowo zróżnicowany. Obok nagranych tam przebojów największy sentyment mam do dwóch piosenek: 'Jaki jesteś, jeszcze nie wiem' i 'Witaj mi'. 
,,Muszę szczerze przyznać, że tę pierwszą płytę darzę o wiele większym sentymentem niż następną, którą nagrałam później. Wcale nie dlatego, że piosenki na niej są lepsze, ale z tej racji, że było to dla mnie wielkie wydarzenie - moja pierwsza płyta" 

Spis utworów:
Strona A
  • Najtrudniejszy pierwszy krok 
  • Jaki jesteś jeszcze nie wiem 
  • Za nami barwy lata
  • Chcę kochać 
  • Poszukaj swojej gwiazdy 
  • Tyle słońca w całym mieście
Strona B
  • Żeby szczęśliwym być 
  • Witaj mi 
  • Kto wymyślił naszą miłość 
  • Ja nie mogłam mieć serc dwóch 
  • Polubiłam pejzaż ten 
  • Nastanie dzień
Cały longplay dostępny do wysłuchania na YouTube : 



Opis płyty z okładki:
Zespół instrumentalny pod kierunkiem Jarosława Kukulskiego, Zespół wokalny Polskich Nagrań
Realizacja: Ryszard Poznakowski, Fryderyk Babiński
Zdjęcia: M.Karewicz, Z.Nasierowska, H.Bietkowski, W.Szperl
Grafika: Stanisław Żakowski

Przód okładki 

Tył okładki

Okładka zastępcza, w której sprzedawano płyty podczas Sopotu '74



Recenzje LP Tyle słońca w całym mieście









Anna Jantar i jej pierwsza Złota Płyta za LP Tyle słońca w całym mieście

Źródła : facebook.com/anna.jantarfani, książka ks.Witko - ,,Anna Jantar"

Moim zdaniem pierwsza płyta Anny jest bardzo interesująca i ma ciekawy repertuar :)

Pozdrawiam
Julka

wtorek, 10 czerwca 2014

64. rocznica urodzin Anny Jantar. ^^

Dziś mija 64. rocznica urodzin Anny. Gdyby żyła właśnie tyle miałaby lat. Myślę, że tak kochała śpiewać, że nadal by to robiła. Być może byłaby światową gwiazdą... Szczerze mówiąc, szybki rozwój jej kariery właśnie na to wskazywał ;). Może jednak zacznijmy od początku....
Dokładnie 64 lata temu w Poznaniu, w szpitalu przy ul.Polnej o 7:30 rano, urodziła się malutka dziewczynka, która otrzymała imiona Anna Maria. Od najmłodszych lat była związana z muzyką. Świetnie grała na pianinie oraz, co bardzo rzadko występuje, miała słuch absolutny. Kiedy pianino jej się trochę znudziło i kiedy okazało się, że miała za małe dłonie i nie mogła grać wszystkich utworów na tym instrumencie, zainteresowało ją śpiewanie. Bursztynowa Dziewczyna często ubolewała nad tym, że ma za wysoki głos, ale jak później się okazało, publiczność właśnie ten głos, który był bardzo ciepły i pełen miłości, pokochała. Poznała Jarosława Kukulskiego, który był liderem grupy Waganci, w której zaczęła śpiewać. Wyszła za mąż właśnie za niego. Jej koleżanki zazdrościły jej trochę tego duetu : piosenkarka - kompozytor. Potem, kiedy urodziła jej się córeczka - Natalka, spełniło się jej największe marzenie.
Anna była bardzo dobrze wychowana, do każdego odnosiła się z szacunkiem. Jej znajomi wspominają, że zachowywała się nie jak gwiazda, ale jak normalna dziewczyna (a było to ponoć rzadkością w środowisku, w którym przebywała). Była radosna,zawsze chętna do pomocy i mądra... Zdobywała masę nagród. Jednak jej życie zakończyło się przedwcześnie, zginęła tragicznie w Katastrofie Lotniczej Samolotu Ił Mikołaj Kopernik 14 marca 1980 roku, wracając ze Stanów, ze swej, jak się okazało, ostatniej trasy koncertowej.
Podobno bardzo utalentowani ludzie, serdeczni i  dobrzy, giną przedwcześnie... Chyba muszę się z tym zgodzić. W tym przypadku właśnie tak się niestety stało. Pomimo tego, że od jej śmierci minęły już 34 lata, to pamięć o niej jest nadal żywa. Już za życia stała się legendą... Można też powiedzieć, że przeżyła własną śmierć.

Moim zdaniem Anna Jantar uczy wszystkich, że trzeba cieszyć się życiem ze wszystkich sił, że trzeba być dobrym dla ludzi, bo jak się okazuje, jeżeli jest się dobrym i uczciwym człowiekiem, to ludzie są dla nas w większości tak samo mili, uprzejmi i dobrzy, a  potem, kiedy już nas zabraknie, jesteśmy miło wspominani.

Tak więc,
Anno Jantar, życzę Ci, aby twoja legenda, osoba i piosenki przyciągały jeszcze więcej ludzi i pozostały wiecznie żywe ^^.

Na stronie oficjalnej Anny znalazł się unikatowy teledysk : *KLIK*
A na stronie bursztynowa-dziewczyna.pl pojawiła się nowa aktualizacja : *KLIK*


Fot. Lesław Sagan


Pozdrawiam
Julka

piątek, 30 maja 2014

Anna Jantar i zespół Perfect.

W dzisiejszym poście opiszę współpracę Anny z zespołem Perfect. Ten zespół wyjechał z Anną do Stanów Zjednoczonych i jego lider- Zbigniew Hołdys nagrał z Anią duet do piosenki - ,,Ktoś między nami".
Na początek, krótko o zespole Perfect:
Jest to polski zespół rockowy, założony w 1977 roku. Największą popularnością cieszył się do rozwiązania w 1983 roku. Z tego okresu pochodzą największe przeboje grupy: ,,Nie płacz Ewka", ,,Chcemy być sobą", ,,Ale wkoło jest wesoło", ,,Niewiele ci mogę dać", ,,Autobiografia". W 1993 roku zespół reaktywował się (bez dotychczasowego współzałożyciela i autora większości kompozycji Zbigniewa Hołdysa) i działa do dziś. Kiedy koncertowali z Bursztynową Dziewczyną ich skład był następujący: 


  • Zbigniew Hołdys - lider grupy, gitara elektryczna, wokal
  • Zdzisław Zawadzki - gitara basowa
  • Wojciech Morawski - perkusja
  • Krzysztof Orłowski - instrumenty klawiszowe
  • Ewa Korczyńska - wokal
  • Anna Pietrzak - wokal


Współpraca Anny Jantar z zespołem Perfect rozpoczęła się pod koniec 1978 roku. 5 kwietnia wokalistka wyleciała z tym zespołem do Ameryki, występowała w Chicago i Nowym Jorku (śpiewała tam m.in w amerykańskich klubach muzycznych). Spotkała się tam z bardzo dobrym przyjęciem przez widownię. Latem 1979 roku Anna brała udział w koncercie Art Rock, którego inicjatorem był Zbigniew Hołdys. Artystom, którzy koncertowali akompaniował zespół Perfect, a swe honoraria przekazali na konto Stołecznego Centrum Rehabilitacji Dziecka w Konstancinie (Anna śpiewała wtedy ,,Nic nie może wiecznie trwać" oraz ,,Spocząć"). Potem Anna Jantar koncertowała po całej Polsce z Perfectem. Artystka w między czasie nagrała też ze Zbigniewem Hołdysem ,,Ktoś między nami", który mówił, że Ania  ,,wzięła go pod włos" aby zgodził się nagrać z nią ową piosenkę. Anna chciała ponoć pomóc mu tą piosenką, gdyż jego zespół miał trudności z władzą państwową. Duet brał udział w plebiscycie Studia Gama... Najprawdopodobniej ostatnią piosenką, którą Anna nagrała przed ostatnim wylotem do Stanów Zjednoczonych, była ,,Spocząć"- kompozycja Zbigniewa Hołdysa z tekstem Bogdana Olewicza. Nagrana została w Studiu M-1 przy ulicy Myśliwieckiej. Anna potem wyleciała do USA z Perfectem, chciała bowiem, aby mogli zarobić na nowy sprzęt muzyczny. Sama też marzyła o domu w Starej Miłosnej. Kiedy była już w Stanach występowała z zespołem w Chicago w Europejska Lounge przy 51st Street 2524 W. Potem Ania występowała z Tragapem, a występy w Chicago były ostatnimi, na których spotkała się z członkami zespołu Perfect. :c


Ciekawostki:



  • Jerzy Dąbrowski wpadł na pomysł, żeby napisać dla Anny telewizyjny show. Stworzył scenariusz widowiska telewizyjnego, które nosiło nazwę - Criminal canca, czyli revue Anny Jantar. Centralną postać miała grać Anna, przy niej miał być porucznik Columbo - Zbigniew Sojka, detektyw Banaczek, porucznik Kojak, superdetektyw redaktor May - Zbigniew Hołdys, Neron z serialu ,,Ja, Klaudiusz", balet, łowcy autografów itp. Scenariusz został zaakceptowany.




  • Antoni Kopff miał konflikt ze Zbigniewem Hołdysem i niezbyt cieszył się, kiedy usłyszał, że to z nim Anna chce nagrać duet ,,Ktoś między nami" 


Zbigniew Hołdys o Annie Jantar i współpracy z nią:
,,Annę Jantar poznałem przypadkiem. W latach siedemdziesiątych muzyki rockowej nie trawiła ani władza, ani społeczeństwo, dlatego nie mogliśmy organizować koncertów, działaliśmy w podziemiu, grając w drugorzędnych kafejkach. Perfect wielokrotnie przygrywał też ówczesnym gwiazdom na koncertach i podczas nagrań płytowych. Przed wyjazdem zespołu do Stanów Zjednoczonych [w 1979 r.] dostaliśmy wiadomość, że jest możliwość współpracy z jedną z największych gwiazd polskiej estrady Anną Jantar. Mieliśmy występować z nią jako zespół akompaniujący. Propozycję przyjęliśmy, gdyż oznaczało to dla nas dodatkowy pieniądz. W naszych kontaktach zawodowych bliżej poznaliśmy prawdziwą Annę Jantar. Koleżanka w każdym calu, nie miała w sobie nic z gwiazdy, co było w tym czasie rzadkością. Wiele razy po koncertach przygotowywała dla wszystkich kanapki, parzyła herbatę. Kiedy wyjechaliśmy do Stanów Zjednoczonych na występy dla Polonii, za pośrednictwem Pagartu zaprosiliśmy Ankę na koncerty. Przychodziła do nas często z pytaniem, czy czegoś nie kupić, bo właśnie wychodzi do sklepu. Kilka razy zaprosiła nas do siebie na obiad. Zachowywała się jak normalna kobieta, a nie wielka gwiazda. Wspólnie słuchaliśmy muzyki, nasze gusty jednoczył zespół Pink Floyd."

Teledysk do piosenki ,,Ktoś między nami" :



Kilka zdjęć:








                                               

Uważam, że współpraca Ani z Perfectem przyczyniła się do jeszcze większego urozmaicenia jej repertuaru :)



źródła: youtube, książka M.Pryzwan - ,,Bursztynowa Dziewczyna", książka ks.Witko. 

Pozdrawiam 
Julka   

poniedziałek, 12 maja 2014

,,Nic nie może wiecznie trwać" - przebój lat 80-tych.

,,Nic nie może wiecznie trwać"- jeden z ostatnich utworów Anny Jantar. Przez wielu jest traktowany jako pewnego rodzaju przepowiednia. Rzeczywiście, utwór nabrał po śmierci Ani zupełnie innego znaczenia, ale ja na przykład, nie traktuję go jako przepowiedni śmierci dla tej niezwykłej piosenkarki. Jeżeli przejrzymy niektóre utwory Anny np.,,Tylko mnie poproś do tańca" i zawarte w nim słowa ,,...Tak krótko trwa życie moje...",to też jest w nim coś ,,proroczego".
Utwór powstał w roku 1979. Tekst napisał Andrzej Mogielnicki, a muzykę skomponował Romuald Lipko. ,,Nic nie może wiecznie trwać" Anna nagrała z Budką Suflera. W tym czasie szukała bowiem czegoś ,,nowego" i jej styl uległ zmianie, zarówno pod względem ubioru jak i brzmienia. Chciała śpiewać piosenki ,,o czymś" oraz bardziej ambitne pod względem aranżacyjnym. Utwór ,,Nic nie może wiecznie trwać" jest wbrew pozorom bardzo trudny do zaśpiewania o czym można było się przekonać w programie ,,Twoja twarz brzmi znajomo" (link poniżej).

Utwór ,,Nic nie może wiecznie trwać" w 1979 r. został piosenką roku w plebiscycie słuchaczy Studia Gama. Latem 1979 r. Anna Jantar brała udział w koncercie Art Rock. Odbył się on 9 września. Piosenkarka śpiewała wówczas swój przebój - ,,Nic nie może wiecznie trwać".

Kompozycja pojawiła się na ostatniej płycie długogrającej Anny. Znajduje się on na stronie B jako piąty utwór.

Tekst piosenki:

Znajomy adres, te same schody 
I nagły przestrach u drzwi 
A może to wszystko się śni 
Zwyczajne kwiaty na parapecie, 
Po kątach też zwykły kurz 
A jesli to przepadło już...

Lęk, głuchy lęk na dnie skryty gdzieś

Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jakby zaraz świat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, myślę sobie

Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie kiedyś nam zapłacić

I tylko cisza, i nasze ręce i myśl koląca jak cierń
A jeśli tak naprawdę jest

Wtedy dziwisz się, że tak kocham nieprzytomnie
Jak by zaraz świat miał się skończyć
Kiedy pytasz mnie: czemu rzucam się jak w ogień
Wprost w ramiona twe, myślę sobie

Ref.
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie nam zapłacić

Nic nie może przecież wiecznie trwać
Co zesłał los trzeba będzie stracić
Nic nie może przecież wiecznie trwać
Za miłość też przyjdzie kiedys nam zapłacić

Wspomnienia związane z piosenką ,,Nic nie może wiecznie trwać" : 

Romuald Lipko:

,,Pracowaliśmy z Anką niezbyt długo, zdołaliśmy nagrać tylko trzy utwory. Niefortunny był tytuł pierwszego z nich w zestawieniu z tym co się stało. Dla mnie był to szczególny utwór - pierwszy, który napisałem dla kogoś spoza Budki i który stał się wielkim przebojem w Polsce. Anka zaśpiewała go tak świetnie, że bardzo pomogła kompozycji."

Janusz Kondratowicz:

,,Początkowo śpiewała utwory melodyjne, proste, przebojowe, później trochę inne, może ambitniejsze aranżacyjnie, lecz już z innym przesłaniem w tekście. Taka była jej ostatnia płyta. Nie brałem udziału w jej powstaniu. Ania związała się wtedy z Budką Suflera. Szukała."

,,Ostatnia płyta i piosenka ,,Nic nie może wiecznie trwać" stały się - moim zdaniem- potwierdzeniem walorów piosenkarskich Ani: sprawdziła się śpiewając dobrze zaaranżowaną kompozycję, dobry tekst, dała z siebie wszystko."

Danuta Lubecka:

,,Nic nie może wiecznie trwać - tych znaczących złowróżbnych tytułów miała wiele w swojej kolekcji, ale czy przywiązywała do tego wagę? Na pewno nie! Była młoda, piękna, utalentowana, pełna życia i planów na przyszłość: za dziesięć, piętnaście, dwadzieścia lat chciała jeszcze śpiewać, ciągle śpiewać."

Andrzej Mogielnicki:

,,Wziąłem się do roboty i dość szybko napisałem dwa teksty: 'Nic nie może wiecznie trwać' i 'Układ z życiem'. Przyznam szczerze, że bardziej przykładałem się do pierwszego: kompozycja wydała mi się bardziej obiecująca. Napisałem go trochę inaczej, niż się wtedy pisywało teksty: było to coś w rodzaju luźnego monologu wewnętrznego z mocno podkreśloną, obsesyjnie powtarzającą się pointą. Cóż, tekst jak tekst. Pokazałem go Ance. Bardziej niż zadowolona była zdziwiona i zaciekawiona, co z tego wyniknie. My również."

,,Nic nie może wiecznie trwać chyba skroiliśmy z Romkiem dokładnie na miarę, bo pierwsza wersja była od razu do przyjęcia. Wracaliśmy po nagraniu nocą do Warszawy i gdzieś przed Garwolinem sypnęło śniegiem tak, że o mało nie utknęliśmy w zaspach. Zażartowałem wtedy, że jeśli ten numer będzie przebijał się z takim trudem jak my na tej drodze, to nie widzę przed nim wielkiej przyszłości. Stało się jednak inaczej. 'Nic nie może wiecznie trwać' od momentu wejścia na antenę nie schodziło z niej aż do końca roku i wygrało w końcu plebiscyt na najpopularniejszą piosenkę 1979 roku. Pocieszające było to, że - jak na owe czasy - w kategorii piosenki popularnej nie był to taki najbardziej banalny kawałek."

Natalia Kukulska o ,,Nic nie może wiecznie trwać" mówi w ten sposób:

,,...pamiętam ją z tamtych wydarzeń, często ją było słychać w radio, jak już mamy tu nie  było; kolejne słowa - fatum?; w okresie dojrzewania jednak m kojarzyła i się z moją niespełnioną miłością nastoletnią - płakałam, w głowie cytując słowa; wykonywałam ją ostatnio często podczas koncertów z Budką Suflera, na które byłam zapraszana, były wakacje i zabierałam na koncerty swojego synka - zna ten utwór już na pamięć i nauczył się go grać na klawiszach; zobaczymy czy jego fascynacja muzyką będzie wiecznie trwać ..."  


Link do odcinka  programu ,,Twoja twarz brzmi znajomo", w którym Paula śpiewała ,,Nic nie może wiecznie trwać (fragment z piosenką zaczyna się w minucie: 17:50) - http://www.ipla.tv/Twoja-twarz-brzmi-znajomo-odcinek-4/vod-5917689

Teledysk do utworu (niestety nie ma nigdzie całego teledysku):



Wywiad z Anną Jantar, Romualdem Lipko i Andrzejem Mogielnickim (ostatni wywiad Anny):


Występ Natalii Kukulskiej z Budką Suflera z 2004 r. 



 Kilka zdjęć :)
Zapis nutowy utworu
Okładka ostatniego LP Anny
Anna w stroju z teledysku do ,,Nic nie może wiecznie trwać"
Fot.Andrzej Karczewski


źródła : książka M.Pryzwan ,,Bursztynowa Dziewczyna", książka ks.Witko, www.annajantar.pl,youtube


Moim zdaniem przebój ,,Nic nie może wiecznie trwać" jest bardzo nowoczesny, jak na tamte czasy. Bardzo wybiegł przed inne ówczesne utwory, pod względem aranżacyjnym i tekstowym.:) 

Pozdrawiam
Julka 

czwartek, 24 kwietnia 2014

Anna Jantar na Festiwalu w Sopocie w 1976 roku.

Tak jak obiecałam, ten post jest o festiwalu w Sopocie w 1976 roku :) Ten, kto nie czytał mojego poprzedniego wpisu na temat festiwalu w 1975 roku oto link : *Klik* . W tym poście nie będę już pisać informacji o samym festiwalu, gdyż znajdują się one właśnie w tym wpisie do którego podałam linka.

Festiwal sopocki w 1976 roku był dla Anny Jantar bardzo ważny, ponieważ zdobyła na nim swoją pierwszą Złotą Płytę za longplay ,,Tyle słońca w całym mieście". Podczas swojego występu śpiewała piosenki : ,,Staruszek świat", ,,Biały wiersz od ciebie", ,,Koncert radości" i ,,Za każdy uśmiech".

Wypowiedź Ani na temat Festiwalu w Sopocie '76:
,,W Sopocie, przy znakomitej, wspaniałej publiczności spotkało mnie to ogromne wyróżnienie, jakim jest, zresztą dla każdego piosenkarza, otrzymanie Złotej Płyty."   

Wspomnienia Jagi Berezowskiej-Kernbach, Ewy Dębickiej-Brzozowskiej i Andrzeja Kuryło :

Jaga Berezowska-Kernbach:
,,Kiedy w 1976 roku otrzymała Złotą Płytę, zaprosiła mnie i mojego męża na uroczystość jej wręczenia. Pojechaliśmy do Sopotu. Ania była gwiazdą, była rozrywana, mimo to umiała okazać szczerą radość, że jesteśmy. Uścisnęłyśmy się - słowa były zbyteczne. Wówczas po raz pierwszy widziałam ją na scenie (poza FAM-ą na samym początku kariery). Znałam Anię zza kulis. Nigdy, poza tym wręczeniem Złotej Płyty, nie byłam na jej koncercie."

Ewa Dębicka-Brzozowska:
,,W 1976 roku zostałyśmy zaproszone do Sopotu, aby towarzyszyć Ani w czasie jej recitalu z okazji wręczenia Złotej Płyty. Reżyserował Zbyszek Czeski, który wcielił się w rolę choreografa. Miałyśmy tak zwane układy rewelersowskie - ręka w górę, ręka w dół, równiutko.Przygotowywałyśmy się bardzo sumiennie. Poświęciłyśmy sporo czasu, żeby to zgrać. Miałyśmy wspólne próby z Anią, która ogromnie przejmowała się tym występem. Pokazywała nam swoją piękną, skórzaną, zieloną suknię. Była ciężka i sztywna, ale robiła wrażenie. W Sopocie przyjęto Anię z aplauzem. Miałam przyjemność śpiewać razem z nią w duecie piosenkę ,,Biały wiersz od ciebie". Jeśli się nie mylę, był to jedyny jej żeński duet."

Andrzej Kuryło:
,,Ania lubiła występować na scenie. Wychodziła na nią krokiem dragona, jak to nazywałem... i ,,deptała kapustę". Miała taki charakterystyczny krok... Pamiętam jak po występie w Sopocie powiedziałem do niej : ,,No,no, aleś dzisiaj nadeptała tej kapusty!". Ania na to z uśmiechem : ,,Mam wielu gości na obiedzie, a nie kupiłam surówki...".

Zdjęcia z występu Anny :










Filmiki z występu :

Wręczenie Złotej Płyty
(autorka filmiku : Kasia Kiara - link do jej kanału na YouTube)

                                           

Anna Jantar - ,,Staruszek świat"
(autor filmiku: Muzykafan- link do jego kanału na YouTube)

                                            

Anna Jantar - ,,Biały wiersz od ciebie" 
(autorka filmiku :Kasia Kiara - link do jej kanału na YouTube)
  
                                            

Anna Jantar - ,,Koncert radości"
(autor filmiku : Marek Heberlej - link do jego kanału)

                                           
                                         

Anna Jantar - ,,Za każdy uśmiech" (bis)
(autor filmiku : FanMusic9292 - link do jego kanału)

                                            

To już wszystkie informacje jakie udało mi się zebrać na temat występu Anny Jantar podczas festiwalu w Sopocie w 1976 roku. Mam nadzieję, że post ten dostarczył Wam ciekawych informacji :) 

źródła : książka M.Pryzwan ,,Bursztynowa Dziewczyna", książka A.Witko ,,Anna Jantar",annajantar.pl.

Pozdrawiam 
Julka